7 Lipiec - Kabriolet "L"

Problem z przeprowadzeniem badania technicznego kabrioletu przystosowanego do nauki jazdy - obowiązek wyposażenia pojazdu w ogrzewaną tylną szybę.

 

Samochód do nauki jazdy musi mieć tylną szybę – tak stanowią przepisy. Mówią także, że musi być podgrzewana – nawet jeśli jedziemy samochodem bez dachu, czyli kabrioletem. Olsztyńska policja nie widzi absurdu sytuacji i twardo stoi na stanowisku, że skoro tak mówi prawo to ona jest od tego, by je egzekwować.

 

Kabriolet to rodzaj nadwozia samochodowego o dachu składanym – już pierwsze słowa definicji dają jasno do zrozumienia, że na porządną, ogrzewaną szybę z tyłu, po złożeniu dachu miejsca nie ma. Taka jest po prostu kabrioletu natura.
Natura policjanta jest taka, że przepisy musi egzekwować. Skoro prawo mówi, że pojazd nauki jazdy ma mieć tylną, ogrzewaną szybę, to tak ma być i koniec. Argument, że dach jest złożony i szyby nie ma, nie jest dla funkcjonariusza żadnym argumentem.
– Osoba kierująca autem odmówiła przyjęcia mandatu. Został obligatoryjnie – jak każą przepisy – zabezpieczony dowód rejestracyjny – wyjaśnia Izabela Niedźwiedzka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.
Po kilkudziesięciu godzinach dowód wrócił do właściciela, bo wojewódzka stacja kontroli pojazdów uznała, że wszystko jest w porządku.
– Wydaje mi się że ustawodawca miał na myśli to, żeby była większa widoczność. I to szczególnie dla osoby, która prowadzi to szkolenie. Jeżeli tej szyby nie ma, to nie widzę problemów – komentuje Kazimierz Królczyk z Wojewódzkiej Stacji Kontroli Pojazdów w Olsztynie.
Stojący na straży prawa olsztyńscy policjanci problem wciąż widzą. Powtarzają: prawo jest prawem. – Ta szyba, nawet jeżeli nie ma tej szyby, powinna stać chociaż na stojaku z tyłu, nawet jeżeli nie ma dachu. Tylko niby dlaczego? – zastanawia się pani Agata Mielczarek, właścicielka auta.
Jak dokładnie taka konstrukcja miałaby wyglądać nie wiedzą ani olsztyńscy policjanci, ani autor przepisów – resort infrastruktury. Rzecznik ministerstwa zapewnił tylko, że dokładnie przyjrzy się kontrowersyjnemu przepisowi.
Właścicielka feralnego kabrioletu próbuje jakoś wybrnąć z sytuacji. Na razie w aucie zainstalowała swój wynalazek: plastikowe okno, na które rurą z nagrzewnicy płynie ciepłe powietrze.
– Jest to chyba pierwszy samochód w Polsce typu kabrio, który ma ogrzewaną tylną szybę – mówi pani Agata.
To niewątpliwie potężny wkład resortu infrastruktury i olsztyńskiej policji w rozwój polskiej myśli technicznej.

źródło: www.tvp.info

Copyright