Unia Europejska przymierza się do wprowadzenia przepisu nakazującego wyposażanie w ABS motocykli z silnikami o pojemności przekraczającej 125 ccm.
Ekologia i bezpieczeństwo są priorytetami dla unijnych komisarzy, którzy sukcesywnie zaostrzają normy emisji spalin oraz wydłużają listy obowiązkowego wyposażenia. W samochodach obligatoryjne są katalizatory, poduszki powietrzne i ABS, a wkrótce systemy ESP, kontroli ciśnienia powietrza w oponach oraz monitorowania martwego pola. Teraz Unia Europejska przymierza się do wprowadzenia przepisu nakazującego wyposażanie w ABS motocykli z silnikami o pojemności przekraczającej 125 ccm. Obecnie 16 proc. motocykli sprzedawanych w Europie posiada ABS. Nowy przepis ma spowodować redukcję liczbę tragicznych zdarzeń na drogach. W 2008 roku na terenie krajów członkowskich doszło do 5,5 tysiąca tragicznych wypadków z udziałem motocyklistów. To aż 14 proc. wszystkich zdarzeń śmiertelnych na drogach Unii. Do myślenia daje także raport European Transport Safety Council. Wynika z niego, że dla motocyklisty ryzyko śmierci podczas wypadku jest aż 18 razy większe niż w przypadku kierowcy samochodu. Instytucja odpowiedzialna za szwedzkie drogi obliczyła, że obecność ABS-u pozwoliłaby na uniknięcie 38 proc. zdarzeń w których motocykliści odnoszą rany oraz 48 proc. wypadków z poważnie rannymi lub zabitymi.
Urządzenie przeciwdziałające blokowaniu kół nieznacznie podnosi cenę pojazdu. Ze względu na kompaktowe rozmiary oraz masę nieprzekraczającą kilograma, ABS w żaden sposób nie wpływa na prezencję jednośladu i stosunek jego mocy do masy. Jeżeli nowe regulacje wejdą w życie, ABS stanie się obowiązkowym wyposażeniem motocykli w 2017 roku. Aktualnie trwa dyskusja, czy motocykle turystyczno-terenowe lub crossowe mają być wyposażone w wyłącznik ABS – na luźnych nawierzchniach aktywny system znacznie wydłuża drogę hamowania.